Forum forum.ryki.pl
Szukaj Użytkownicy Grupy Profil Rejestracja Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj
Żydzi, Niemcy, Węgrzy,Włosi........... w Rykach
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum forum.ryki.pl > Wspomnienia
Zobacz poprzedni temat - Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TicTac



Dołączył: 09.03.2008
Posty: 81
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 05.04.2008 6:44    Temat postu: Żydzi, Niemcy, Węgrzy,Włosi........... w Rykach Odpowiedz z cytatem

Żydzi, Niemcy oraz Węgrzy a w połowie lat 70-tych .........Włosi.

"15 sierpnia 1974 roku.Czwartek, dzień targowy.
- Włosi w Rykach!!!!- powtarzano z ust do ust.
Kto mógł , ten wyległ na ulice. Trudno ich jednak było dojrzeć. Właściwie śmignęli tylko maleńkimi półsportowymi samochodzikami i jakby ślad po nich zaginął..."
/ R.Karaś. Włosi w Rykach. Krajowa Agencja Wydawnicza , W-wa 1976/

i jak tu nie mówić , że Ryki to już od dawna otwarte na świat, wielokulturowe, tolerancyjne, prawdziwie europejskie miasto!


Znalezione niedawno na aukcji antyków ( Smile ):



Czy ma ktoś zdjęcia z temtego okresu? Może jakieś wspomnienia albo pamiątki?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RyczAnka



Dołączył: 16.12.2007
Posty: 146
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 05.04.2008 8:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Halo, halo ! A Szwedzi to co ? Od macochy Very Happy ?
Nie mam wspomnień o Włochach, w czasie ich najwiekszej aktywności nie było mnie w Rykach,pózniej zas byłam szczęsliwą narzeczoną, więc nie zwracałam na nich uwagi . Za to w połowie 1975 r przez jakiś czas mieszkali u nas dwaj Szwedzi, którzy montowali tunel zamrażalniczy. Byli niezwykle sympatyczni, grzeczni i uprzejmi. Wprawdzie nie zawsze mogliśmy się dogadać Laughing , ale nie ze względu na różnice zdań. Zresztą prawie cały dzień spędzali na terenie Hortexu.
Ale chyba miło wspominali pobyt na ryckiej ziemi, bo po ok. 15 latach,jeden z nich przejeżdzając przez Ryki , wstąpił do nas . Było to niezapomniane i wzruszające spotkanie, bo pamiętał całą naszą rodzinę i wypytywał o wszystkich.

Jako ciekawostkę dodam, ze Hortex po fakcie stwierdził , że nie może zapłacić za noclegi w prywatnym domu. Tak więc był to kolejny "najazd" Szwedów , ale jakże sympatyczny .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Henryk M.



Dołączył: 17.12.2006
Posty: 622
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 05.04.2008 12:17    Temat postu: fragment z z rozdziału o "Włochach w Rykach"... Odpowiedz z cytatem



Witam. Po Ani wspomnieniach...( Na początek zamieściłem fragment z książki). Następnie warto kopiować fakty o decyzji budowy Zakładu Hortex w Rykach... Pozdrawiam

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=347edcb9ae0056df
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
gregoss



Dołączył: 23.12.2006
Posty: 231
Skąd: Dąbia Stara Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 05.04.2008 16:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

*post przeniesiony do PW*
_________________
www.gregos.blog.pl
www.think.wu.pl


Ostatnio zmieniony przez gregoss dnia 05.04.2008 20:36, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
TicTac



Dołączył: 09.03.2008
Posty: 81
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 05.04.2008 20:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy ktoś przypomina sobie inne hobby Włochów w Rykach?

Myslę, że dużo osób pamięta i wspomina do dnia dzisiejszego to hobby jakiemu oddawali się, w wolnych chwilach niektórzy ryccy Włosi.

Jak wynika z reportarzu,niejaki Bruno Morsani, w związku z tym ,że nie znał polskich zwyczajów i bał się pomyłki, poprosił o pomoc polskiego współpracownika i znawcę tematu- niejakiego p. Łopattę.
Pan Łopatto był tłumaczem technicznym na budowie, z pochodzenia polskim Karaimem / 300 osobowa grupa etniczno- religijna pochodzenia tureckiego/.
Zabrał się szybko i fachowo do tematu.Zrobił zwiad na temat ceny, która jak na stosunki zachodnie kształtowała się b. nisko. Nie bez znaczenia było też posiadanie odpowiedniego lokum, najlepiej usytuowanego w śrudmieściu miasta i to też udało się zalatwić.
W związku z tym, że we włoszech Bruno Morsani oddawał się swojej pasji razem z żoną , postanowił skontaktować się z nią telefonicznie i wkrótce niejaka Pani Laura z ochotą zjechała do Ryk.
Od tej chwili wspólnie odawali się tej formie wypoczynku co wśród mieszkańców miasteczka wywoływało wówczas nie małą sensację.
Pomimo faktu, że koń w Rykach był w tamtych czasach zwierzęciem powszechnym, to jednak widok pary, elegancko ubranych cudzoziemców, pomykających na dwóch dorodnych, wybranych przez p. Łopatto , wierzchowcach robiła ogromne wrażenie. Pamiętam to do dziś. Może ma ktoś zdjęcia z tamtego okresu?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RyczAnka



Dołączył: 16.12.2007
Posty: 146
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 21.04.2008 9:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W ubiegłym tygodniu uroczyście obchodzono 65 rocznicę wybuchu powstania w gettcie warszawskim. Fakt ten przypomniał mi o moich osobistych relacjach z jedynym przedstawicielem tego narodu, którego znałam osobiście.

Pan Józef Naj był mieszkańcem Ryk, jedynym dzieckiem swoich rodziców.
Jako młody chłopak kochał się w póżniejszej żonie pana Grzegorza Gregorczyka, tej która została ranna w ich knajpce, marzył o tym aby została jego żoną. Marzenia marzeniami a życie potoczyło się tak jak wiemy.

W czasie wojny Józef podzielił los swojego narodu i trafił do obozu zagłady,
w którym pracował jako elektryk i choć otarł się nie raz i nie dwa razy o śmierć - ta jakoś go ominęła. Podobno był wyznaczony do stracenia. Niemiec który miał go zabić, czy wysłać na egzekucję, nie wiadomo dlaczego dał mu szansę przezycia. Zaproponował, żeby zmienił wyznanie na katolickie, wówczas może przeżyje. Józef Naj ponoć odpowiedział
- Co z tego, że zostanę katolikiem, jak i tak do śmierci będę Żydem. Nic tego nie zmieni. Nie oszukam Pana Boga.
Ta wypowiedz spowodowała, że Niemiec ocalił go, a i potem los był dla niego łaskawy.
Po wojnie znalazł sie w Łodzi, tam zamieszkał i ożenił z Polką, o której mówił "moja Jula". Nie mieli dzieci , jego żona była chyba duzo starsza.
W Łodzi spotkał właścicielkę (Żydówkę) młyna w Grabowie (chyba Ryckim), która chciała odzyskać swój majątek i zleciła panu Józefowi, aby odszukał osoby mogące poświadczyć prawdę o jej własności.
Mój dziadek (młynarz) jakiś czas przed wojną dzierżawił ten młyn i w ten sposób Józef Naj w połowie lat 50-tych trafił na naszą rodzinę.
Wprawdzie zatrzymał sie u znajomych w Rynku, ale bardzo chętnie przebywał w nas (chociaż było bardzo ciasno) twierdząc , że "tamci sprawdzają w nocy czy jeszcze żyję i przez to mam strach, że chcą mnie udusić".
Myślę, że przy okazji prowadził jakieś drobne handelki sprowadzając z Łodzi akcesoria elektryczne. Często znajomi wchodzili do nas i konspiracyjnym szeptem pytali - Jest jeszcze ten Żyd ?
Ja zaś mając jakieś cztery lata wyczuwałam jakąś tajemnicę, coś niezwykłego, atrakcyjnego, więc oczywiście stawałam w drzwiach mieszkania i głośno wołałam .
- Dzieci! Chodzcie szybko! U nas jest pan Żyd! -Tak słyszałam zwrot "ten Żyd". No, z takiej reklamy pan Józef nie był zadowolony!
- Ciicho!Nie krzycz tak! Nie wołaj dzieci, dzieci niech zostaną na podwórku! Nie wołaj nikogo! Jak będziesz cicho to potem pójdziemy
na spacer, kupimy cukierki, czekoladki, ale juz tak nie wołaj.
Jeszcze dziś "słyszę" dziwny głos pana Naja. Wprawdzie miękki,ale niektóre głoski zwłaszcza "er" wydobywające się gdzieś z głębi gardła, takie to mówienie "nie nasze". Chociaż wyglądem zewnętrznym zupełnie nie przypominał typowego przedstawiciela swojej nacji. Był łysawym blondynem o okragłej twarzy, jasnych, chyba niebieskich oczach i o dziwnych,niemęskich, ciągle wilgotnych wargach. Nie wiem czy go lubiłam, ale on lubił mnie. Poniewaz sam, jak wspominałam nie miał dzieci,
przywoził mi drobne upominki.
Ostatni raz przyjechał do Ryk w roku 1958 czy 59. Opowiadał rodzicom o narastającym antysemityżmie z którym spotykał się osobiście w codziennym życiu. Nigdy więcej nie był w Rykach ani nie kontaktował się z naszą rodziną. Nie znam jego dalszych losów. Może pod silna presją lat 60tych opuścił wraz z innymi Polskę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
cygan



Dołączył: 18.09.2007
Posty: 363
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 21.04.2008 22:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

RyczAnka napisał:

Pan Józef Naj był mieszkańcem Ryk,

Przed miesiącem opuściłem forum ze względu na to,że zarzucono mi wprowadzanie na nim chaosu i nieporządku.Dzisiaj wracam aby zobaczyć to, o co administratorowi oraz Kubusiowi Puchatkowi chodziło.Co to jest ten idealny porządek.....
W czasie jesiennego, gorączkowego okresu przedwyborczego,kiedy na naszym forum szalała dwójka,niewątpliwie bolszewickich agitatorów ,żeby przebudzić administratora utworzono specjalny o nim dział.Długo nic się nie działo.No bo chyba nie było nic do zarzucenia f o r m i e wypowiedzi tych bohaterów.Tak to jest:jednemu podoba się matka.....drugiemu córka...

Między domem Zelmanów a domem pp.Jurkowskich stał jeszcze jeden drewniany dom (mniej więcej w miejscu pomnika AK)w którym przed wojną mieszkała z jednej strony rodzina Żmudów a z drugiej rodzina Najów.Pan Naj był znany w Rykach z tego,że miał delegaturę Loterii Krajowej.W dzień, kiedy na Rynku zgromadzono Żydów i odbierano im kosztowności p.Naja wybrano aby zbierał je w czapkę.Zaraz po wojnie wrócił do Ryk jego syn Josek(=Józek).Przebywał jakiś czas i odjechał przestraszony tym co wtedy działo się z Żydami w Rykach.

W domu p.Naja mieszkała w latach 50-tych rodzina nauczycieli pp.Gąsków wraz z dziećmi:Krzyśkiem,Lidzią i Januszkiem.Pani Gąskowa (mocna czerwona szminka!)uczyła fizyki i była bardzo surowa.Po tej rodzinie mieszkała tam jeszcze rodzina pp.Wąsików a potem jeszcze Cyganka,"moja kuzynka", z mężem Polakiem.Z drugiej strony od domu Zelmanów mieszkała p.Mądra,której syn zmarł po wybuchu granatu w łaźni.Ona też kiedyś sprzedawała lody.
Chciałbym podziękować forumowiczom,którzy pisali do mnie w czasie mojej nieobecności na forum.Pozdrowienia dla wszystkich
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Henryk M.



Dołączył: 17.12.2006
Posty: 622
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 24.04.2008 13:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po "przerwie" na forum miło jest Ciebie powitać. Byłeś zaraz zauważony jak tylko się pokazałeś ale celowo odczekałem z odpowiedzią, żeby Twoją ksywę więcej osób zauważyło. Pana Zbyszka poproszę (jeśli uzna za słuszne)o dodanie w temacie przed Włosi " Cyganie" O nazwisku Naj słyszałem też i dawno temu od kolegi z którym 40 lat pracowałem w "t.p." ś.p. Jerzym Jurkowskim. Wspominasz sąsiadów pp. Naj i pp. Jurkowskich... Obecnie też tylko nadmienię, między innymi, że Jerzy J. u sąsiadów cyganów podawał dziecko, a ja w domu fotografowałem. Nazwisko wymieniasz też i p. Mądra dobrze znane w Rykach często mówiono że załatwiała jak prawnik... Więcej innym razem. Pozdrawiam Wszystkich
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
cygan



Dołączył: 18.09.2007
Posty: 363
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 06.05.2008 23:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z pewnością 99 procent mieszkańców Ryk nie wie,że dzisiaj, 7 maja mija 66-ta rocznica likwidacji getta w naszym mieście.W ten tragiczny czwartek 1942,w ciągu kilku godzin, liczba mieszkańców w Rykach zmniejszyła się o prawie 70%!!!To tak jakby dzisiaj nasze 10-tysięczne miasto opuściło naraz około 7 tysięcy ludzi....dorosłych,starców i dzieci w różnym wieku.Dlaczego o tamtej tragedii nie chcemy pamiętać ?Czy mamy jakieś dowody?Czy liczba ofiar zbyt mała? Czy aby nie dlatego,że nie byli oni członkami naszej parafii?

Próżno byś szukał w oknach zapalonych świeczek,
i śpiewu nadsłuchiwał w drewnianej bożnicy,
znikły resztki ostatnie,żydowskie łachmany,
krew piaskiem przysypano,ślady uprzątnięto,
I wapnem sinym czysto wybielono ściany
Jak po zarazie jakiejś,lub na wielkie święto.(Słonimski)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ronald



Dołączył: 07.03.2008
Posty: 37
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 07.05.2008 11:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cieszę się Cyganie ,że przypomniałeś wszystkim o tej smutnej rocznicy.
Świat , który przestał istnieć .... Co zostało ? Kamieniczki, uliczki, cmentaż żydowski , za chwilę odejdą naoczni świadkowie.

Stanisław Doliński - naoczny świadek ,który obserwował likwidację getta z balkonu na ul.Poniatowskiego,następnie po paru godzinach udał się rowerem do Dęblina przez Krasnogliny - tam jeszcze na rampie przez chwilę rozmawiał z niedawnymi sąsiadami.Mało brakowało a podzieliłby los żydowskich znajomych.

Jutro urodziny Pana Stanisława Dolińskiego ,na łamach forum życzę wszystkiego najlepszego.

Ronald
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RyczAnka



Dołączył: 16.12.2007
Posty: 146
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 07.05.2008 14:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podobno, jeśli się komuś zbyt wiele zawdzięcza, przychodzi najpierw czas skrywanej agresji wobec darczyńcy czy wybawiciela, póżniej zaś staramy się zapomnieć, zatrzeć nie tylko w pamięci, zaistniałą sytuację.
Te pozostałe po tym dramacie kamieniczki, placyki .......
Czy w Rykach ( i nie tylko) nie mamy właśnie klasycznego przykładu tej teorii?

A swoją drogą ciekawe, jak wyglądałyby Ryki, Polska , gdyby nie dokonano Holokaustu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
halina



Dołączył: 28.07.2007
Posty: 231
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 07.05.2008 15:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zapewne niedługo odejdą wszyscy naoczni świadkowie tragedii ryckich Żydów. Dzień 7 maja winien zostać zapisany w historii Ryk i upamiętniony chociażby poprzez odnowienie cmentarza żydowskiego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Henryk M.



Dołączył: 17.12.2006
Posty: 622
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 07.05.2008 16:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

RyczAnka napisał:

..."Te pozostałe po tym dramacie kamieniczki, placyki ..."
.

Z których korzysta i Gmina Ryki, a w zamian... - ponownie apelujmy do Władz Miasta o wykonanie trwałej tablicy informującej o znajdującym się cmentarzu byłych mieszkańców Ryk wyznania Mojżeszowego.
Dziś drugi dzień fotografowałem (dla rodziny i nie tylko) w tym odnowione nagrobki na cmentarzu zabytkowym. I wielkie dzięki dla pani Prezes T.P.R za starania w dziele odnowy nagrobków, ale pośrednio i apel do Zarządu TPR o zajęcia się pozostałymi miejscami Ryk wymagającymi zainteresowania... Pozdrawiam Henryk


Ostatnio zmieniony przez Henryk M. dnia 07.05.2008 16:53, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
TicTac



Dołączył: 09.03.2008
Posty: 81
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 07.05.2008 16:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

,,Naród, który nie pamięta swojej historii nie wart jest przeżycia"

Jan Paweł II



"Naród, który nie pamięta o swojej przeszłości, staje się narodem bez przyszłości"
Kardynał Stefan Wyszyński
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Krzysztof Dunin



Dołączył: 17.07.2006
Posty: 57
Skąd: Ryki/Warszawa Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 08.05.2008 15:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

... i ja także przyłączam się do apelu osób żywo zainteresowanych zabezpieczeniem miejsca pochówku ryckich Żydów. To, że o nich piszemy także ma znaczenie niemniej jednak wazniejsze jest fizyczne zabezpieczenie tego terenu. PANIE BURMISTRZU!!!! LARUM GRAJĄ A WAŚĆ ŚPISZ!!!! Czas na podjęcie jakiejś decyzji, która pozwoli Panu zapisać się nie tylko w historii Ryk, ale w pamięci wszystkich ludzi dobrej woli. Nikt z nas żywo zainteresowanych ta sprawa nie wymaga ogromnych nakładów finansowych. Myślę, że wykazując choć odrobinę zainetesowania ta sprawą zyska Pan wdzięczność potomków osób tam pochowanych, a i sympatyków historii Ryk i okolic także. Pozostaję z nadzieją, że apel wielu ludzi nie pozostanie z pańskiej strony bez odzewu. Liczę na to, iż my forumowicze dowiemy się jakie są Pańskie zapatrywania na rozwiązanie tej sytuacji...
pozdrawiam
_________________
OMNIA AD HONOREM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum forum.ryki.pl -> Wspomnienia Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Forum oparte na phpBB © 2001, 2005 phpBB Group