Forum forum.ryki.pl
Szukaj Użytkownicy Grupy Profil Rejestracja Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj
Żydzi, Niemcy, Węgrzy,Włosi........... w Rykach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum forum.ryki.pl > Wspomnienia
Zobacz poprzedni temat - Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nick_NN



Dołączył: 30.05.2006
Posty: 250
Skąd: Ryki Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 22.12.2008 9:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z tego co wiem część Niemców była rozkwaterowana po mieszkaniach osób prywatnych. Ale nie mam pewności czy tylko oficerowie czy również szeregowcy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
halina



Dołączył: 28.07.2007
Posty: 231
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 22.12.2008 16:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W Rykach nie było obozu dla Niemców.Oni stacjonowali w polskich budynkach użyteczności publicznej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
TicTac



Dołączył: 09.03.2008
Posty: 81
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 22.12.2008 17:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to ciekawe. Confused

Poniżej zdjęcie z niemieckiego albumu:



i jego tylna strona:


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Krystian Pielacha



Dołączył: 23.03.2008
Posty: 79
Skąd: Ryki/Warszawa Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 23.12.2008 19:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przez cały okres okupacji niemieckiej w części budynku ryckiej plebanii kwaterowali dowódcy niemieccy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
TicTac



Dołączył: 09.03.2008
Posty: 81
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 26.12.2008 9:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Inne zdjęcia z tej serii, które wg. ich autora zrobione zostały w lipcu 1941r. w Rykach:







i były wystawione na aukcji w Niemczech.

Może wyżej wymienione zdjęcia dotyczą tematu już opisanego przez Cygana:
cygan napisał:
Nick_NN napisał:
Zwracam się do Pana Cygana bo wydaje mi się, że Pan nam coś może powiedzieć. Chodzi mi o obóz jeniecki, który był na terenie obecnej OSI Ryki za czasów okupacji. Czy pan coś może nam powiedzieć na ten temat???


"Po likwidacji Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej „Obroża“(z terenu powiatu warszawskiego-Kampinos) jego żołnierzy przyprowadzono do majątku Przyłęk koło Garwolina.Następnie:

"wszystkich przybyłych ubiera się w mundury wojska niemieckiego. Stąd zostaje uformowany transport liczący 2200 ludzi. Polacy, Niemcy cywilni i wojskowi, Żydzi. Kolumnę marszową poprzedza patrol sowiecki uprzedzając napotkanych, że eskortuje zbrodniarzy wojennych, co wywołuje wrogie reakcje. W Rykach postój z noclegiem w barakach z robactwem. Następnie marsz do Dęblina, gdzie oczekują wagony na szerokim torze."

Tyle cytat.Potem już była Syberia.Na zdjęciu jeden z tamtych baraków przy skrzyżowaniu dzisiejszej Warszawskiej i Janiszewskiej



[/quote]

A o Polakach, którzy nocowali w tym obozie tuż po wojnie można przeczytać na poniżej stronie:

http://ignaczewski.net/2007/08/14/sam-zdechniesz-wschodnie-wspomnienia/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
halina



Dołączył: 28.07.2007
Posty: 231
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 26.12.2008 10:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Baraki były postawione po pożarze Ryk przy ul.Warszawskiej ( do Janiszewskiej)i ul.Żytniej.Mieszkali w nich pogorzelcy (Polacy i Żydzi ).Tam, gdzie dzisiaj jest mleczarnia,przed wojną był wytyczony plac pod budowę nowej szkoły i została zwieziona część cegły.W czasie okupacji na tym terenie założono firmę drogową "Schalinger" i tam pobudowano jakieś baraki dla potrzeb firmy.Po prawej stronie ul. Żytniej, idąc od Warszawskiej,był przez pewien czas obóz dla jeńców rosyjskich .Może zdjęcia pokazują budowę baraków z tego obozu.Również żołnierze węgierscy stacjonowali w Rykach i mieszkali w barakach przy ul.Warszawskiej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
TicTac



Dołączył: 09.03.2008
Posty: 81
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 26.12.2008 10:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślę, że są to prawdziwe zdjęcia z Ryk i zrobione na terenie utworzonego obozu Die Organisation Todt, w skrócie OT, co by się zgadzało z tym co pisze Pani Halina.

/ OT utworzony został w 1938r. przez Grunder'a Dr Fritz'a Todt'a i realizowała, korzystając z niewolniczej siły roboczej Polaków, Żydów i przedstawicieli innych narodowości, cały zakres robót budowlano- inżynieryjnych na terenach III Rzeszy i terenach okupowanej Europy/

Na odwrocie zdjęcia jest zresztą opis OT.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Henryk M.



Dołączył: 17.12.2006
Posty: 622
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 26.12.2008 12:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

halina napisał:
... Tam, gdzie dzisiaj jest mleczarnia,przed wojną był wytyczony plac pod budowę nowej szkoły i została zwieziona część cegły...

W okolicy byłego budynku "Placówki Telekomunikacyjnej" (wcześniej wojsk łączności KBW do 15.X.1956r.) , gdzie pracowałem to na placu od budynku w stronę ulicy natrafialiśmy na fragmenty fundamentów pod nową szkołę (pamiętam jak cegły były łączone mocną zaprawą betonową, uniemożliwiającą rozebranie i pozyskanie cegły)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Krystian Pielacha



Dołączył: 23.03.2008
Posty: 79
Skąd: Ryki/Warszawa Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 26.12.2008 13:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niedawno rozmawiałem z Panem Henrykiem Gośniakiem. Zapytałem o rzekomo mający istnieć obóz niemiecki w Rykach w miejscu mniej więcej nieopodal dzisiejszej mleczarni. Powiedział, że o żadnym obozie wg. niego nie może być mowy. Istniała tylko jak to jest już wspomniane firma niemiecka, która mieściła się po obu stronach dzisiejszej ul. Żytniej począwszy od ul. Warszawskiej. Pytałem o jeńców którzy byli tam przetrzymywani. Mówił, że to musieli być jedynie przymusowi robotnicy różnej narodowości, wykorzystywani do pracy (może nawet ściągani ze Stalagu w Dęblinie). Pan Gośniak na podstawie tego co widział i pamięta stanowczo zaprzeczał istnieniu obozu niemieckiego w Rykach.
Ja też się przychylam do tezy Haliny, że na zdjęciach są baraki/budynki tej firmy niemieckiej. Na podstawie dotychczas znanych wiadomości jest ona dla mnie najwłaściwsza.
Przeglądałem już sporo czasu temu materiały po Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskiej w Polsce, dotyczące obozów niemieckich i gett na terenie Polski. Są wspomnienia o obozach niemieckich w Dęblinie, Stężycy czy gettach w Rykach i Dęblinie. Natomiast o obozie niemieckim w Rykach nie ma nigdzie żadnej mowy. A materiały te obejmują dane dot. zagadnienie naprawdę dosyć szczegółowo. Moim zdaniem, jeżeli by istniał obóz niemiecki w Rykach, to zawsze by się zachował jakiś konkretny dokument, czy nawet zeznanie człowieka, niekoniecznie jego więźnia w tym zbiorze. Ale należy dalej szukać dowodów za jedną, lub drugą tezą.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
cygan



Dołączył: 18.09.2007
Posty: 363
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 01.01.2009 17:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krystian Pielacha napisał:
Niedawno rozmawiałem z Panem Henrykiem Gośniakiem. Zapytałem o rzekomo mający istnieć obóz niemiecki w Rykach w miejscu mniej więcej nieopodal dzisiejszej mleczarni. Powiedział, że o żadnym obozie wg. niego nie może być mowy. Istniała tylko jak to jest już wspomniane firma niemiecka, która mieściła się po obu stronach dzisiejszej ul. Żytniej począwszy od ul. Warszawskiej. Pytałem o jeńców którzy byli tam przetrzymywani. Mówił, że to musieli być jedynie przymusowi robotnicy różnej narodowości, wykorzystywani do pracy (może nawet ściągani ze Stalagu w Dęblinie). Pozdrawiam

Zainteresowanie istniejącymi w czasie wojny w Rykach „obozami“ wzrasta,dlatego zdecydowałem dodać w formie mapki informace,które posiadam.Oczywiście mapka nie pretenduje do tej jedynej,prawdziwej.Proszę także,nie przyczepiać się do jej skali bo jest narysowana wyłącznie z pamięci.Jest zaproszeniem do dyskusji na ten nieznany wystarczająco temat.Proszę więc o uzupełnienia.
Kliknąć!

1- barak w którym mieszkała np.rodzina Kłusków (pożar w Rykach 1925!)
2- największy barak w którym mieszkał m.in szewc Mordka.W latach 50-tych stał tam dom p.Stanisława Głodka.
3- budka Żydówki Jitki ,która sprzedawała w słodycze.
4- dom dróżnika p.Szymona Bieńczaka
5- stodola p.Bieńczaka
6- położenie pobudowanej później placówki łączności.
7- szopa i wiata Pagedu,składu drzewa,początek lat 50-tych
8- Dom Ludowy

Po wypędzeniu Żydów w 1942 roku,rodziny polskie zajęły ich domy w mieście a baraki stopniowo rozebrano.Częściowo na ich miejscu umieściła się firma Schallingera.W barakach po prawej stronie gościńca trzymano prawdopodobnie od jesieni 1941 jeńców radzieckich oraz Żydów,którzy pracowali u Schallingera.Chociaż wojna niemiecko-bolszewicka zaczęła w lipcu 1941 to pierwszych jeńców rosyjskich zaczęto przywozić transportami do Dęblina aż na jesieni tego roku(były i transporty 50 tysięczne!).Tak,że Rosjanie musieli być umieszczeni w barakach pobudowanych w 1941 roku.

Budowę tych baraków chyba widzimy na zdjęciach ,które znalazł Tic-Tac.(Dzięki mu za to!).Rząd drzew za barakami może być tym od stacji benzynowej do magazynu późniejszego PGR.W barakach zakwaterowani podobno byli i żołnierze węgierscy.Są zdjęcia Węgrów przy traktorech we dworze.Natomiast oficerowie węgierscy mieszkali podobno na kwaterach prywatnych,np. w domu p.Jaśkiewicza i w pałacu.

Po tzw.wyzwoleniu,w 1944 roku,w barakach były magazyny np. z węglem,które pilnowali żołnierze polscy albo radzieccy.W jednym z baraków była stolarania.Załączam przysłowiowy „kwit na węgiel“ wydany przez wójta Ryk J.Miłosza.Ciekawe,że wójt pisał zaświadczenia na drugiej stronie niemieckich formularzy lotniczych.Chyba z braku papieru.
Kliknąć!

Życzę Administracji i aktywnym członkom Forum Szczęśliwego Nowego Roku 2009.A gapiom oraz leniwym, pasywnym“czytaczom“ .....tego samego a także więcej aktywności w roku 2009…..


Ostatnio zmieniony przez cygan dnia 05.01.2009 20:49, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
TicTac



Dołączył: 09.03.2008
Posty: 81
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 01.01.2009 18:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Najlepsze Życzenia Noworoczne dla Wszystkich, którzy piszą i/ lub czytają
ryckie forum.

A w sprawie tzw. obozu w Rykach -dodatkowe informacje znalezione w internecie:
http://www.deathcamps.org/occupation/districts/dislublinzal.htm

gdzie wymienione są również Ryki /obóz Schallinger'a/.

Inne fakty wymienione w:
http://www.jewishgen.org/yizkor/ryki/rykp441.html

Na przedmieściu Ryk Niemcy utworzyli obóz pracy,który prowadził Niemiec Shallinger.Pracowaliśmy tam przez rok przy reperacji dróg i kładzeniu nowych nawierzchni. Później wybrano grupę 35-ciu młodych ludzi i odwieziono ich do obozu w Dęblinie.Między nimi znalazłem się i ja. Pracowaliśmy ciężko, wykonując ciągle takie same prace ,przy czym zawsze nas bardzo bito.Warunki były również bardzo trudne, ale na przekór wszystkiemu przeżyliśmy tak dwa lata i mieliśmy nadzieję na przeżycie wojny.
Kiedy front zaczął się przybliżać,wywieziono nas do Częstochowy.

Były to bardzo trudne lata,które zapisały się w naszej pamięci i już nigdy o nich nie zapomnimy.We wszystkich obozach:w Rykach, Dęblinie i w Częstochowie często zaglądała nam śmierć w oczy, a życie wisiało na włosku.Na moich oczach zginęło setki ofiar ,w tym dużo bliskich i drogich nam, ryckich Żydów.


Inny temat, już na współczesną dyskusję, to czy mieszkańcy Ryk wiedzieli lub chcieli wiedzieć co się dzieje w tzw. "obozie Schallingera?

Mapka i dokumenty zamieszczone przez Cygana rzucają nowe światło na ten temat- zwłaszcza opracowana przez Cygana mapka dokumentuje ulotną wiedzę na temat historii Ryk. A może udałoby się, z pomocą innych forumowiczów odtworzyć w ten sposób całe przed- i powojenne Ryki / i ich okolice/?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Krystian Pielacha



Dołączył: 23.03.2008
Posty: 79
Skąd: Ryki/Warszawa Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 09.01.2009 21:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam
Uzupełnię moją wcześniejszą wypowiedź. Niemcy w czasie okupacji zajmowali na ryckiej plebani 3 pokoje. W mniejszym raporcie do kurii biskupiej proboszcz podał, że były one zajmowane dokładnie od 3 stycznia 1940 r. do 22 lipca 1944 r. Proboszcz nadal mieszkał w pozostałych pokojach (więcej jest w mojej książce o Parafii, nie ma sencu abym to przepisywał na forum).

Na temat obozu/firmy Schallingera usłyszałem wspomnienia od Pana Henryka Kultysta. Z tego co pamiętał twierdził że to była firma u której pracowali jeńcy żydowscy. Pytając go czy mógł to być obóz nie przychylał się do tego stwierdzenia. Dalej opowiadał, że ta firma Schallingera miała swoje baraki po obu stronach ulic warszawskiej, tj. dawny dom ludowy (dziś tam jest stołówka i chyba jeszcze hurtownia papiernicza, przy dawnym Stomilu) – i po drugiej stronie, gdzie dziś są magazyny firmy ze sprzętem rolniczym. Firma przechowywała tam różnego rodzaju sprzęt i artykuły, które w dużej mierze trafiały do żołnierzy niemieckich na front wschodni. Były tam min. lekarstwa dla ludzi i zwierząt, środki ogrodnicze, trochę sprzętu medycznego (torby lekarskie na front). Na pewno istniały też inne budynki tej firmy.
Firma Schalllingera posiadała swój sklep na miejscu dzisiejszego starego pawilonu. Miał wywieszoną tablicę z nazwą ALKELOMAN (Pan Kulty nie był pewien czy bezbłędnie zapamiętał nazwę). Sprzedawane tam były w dużej mierze produkty składowane w magazynach firmy. Można tam było kupić: sprzęt rolniczy, skóry. Oddawano tam również zboże czy inne towary kontyngentowe dla Niemców, w zamian otrzymując towar wymienny: cukier, alkohol, itp.
Pewnego dnia wieczorem partyzanci dokonali skoku na ten sklep., nikogo nie zabijając. Wywieźli kilka furmanek towaru. Partyzanci byli przebrani w mundury niemieckie. Pilnujący Niemcy dzwoniąc po posiłki dali znać, że są zaatakowani przez Polaków przebranych w mundurach niemieckich. Gdy posiłki hitlerowskie przybyły zastali już tylko samych Niemców, lecz byli przekonani, że to są przebrani Polacy. Nadjeżdżający zaczęli strzelać do swoich żołnierzy i zabili ich 3.
Gdy Niemcy wycofywali się przed Armia Radziecką Pan Kulty mówił, że wraz z kilkoma innymi żołnierzami AK dostali rozkaz pilnowani magazynów niemieckich przed rozgrabieniem. Podczas nalotów radzieckich część magazynów została zniszczona napsuło się dużo wartościowego sprzętu.

Rozmawiałem, też z Panem Wiśniochem (mieszka przy ul .Warszawskie). Na temat Schallingera powiedział: że był tam skład leków na potrzeby wojenne Niemców. Firma przeprowadzał różnego rodzaju prace. Wg niego pracowali tam za darmo tylko sami Żydzi, którzy mieszkali w barakach i byli własnością firmy. Żydzi budowali w tamtym czasie dzisiejszą ul. Warszawską (co najmniej od kościoła w stronę Warszawy). W firmie pracowali również Polacy, którzy w odróżnieniu od Żydów otrzymywali zapłatę i mieszkali już swoich domach.
Pracowali tam: Edward Gnyszko (trudnił się reperowaniem radia, ale w firmie nie pamiętał co robił), Tolek Jeżewski (przezywali jego rodzinę Grosiki, mieszkał przy Buksie, za Dołkiem), siostry Jadwiga i Irena Romańskie, które były tam kucharkami (obie później wyjechały z Ryk).
Firma wykonywał również prace gdzieś na wschodzie (prawdopodobnie tereny Ukrainy) i tam wożono Żydów do pracy. Żaden z nich nie wracał. Wspomniał też że jeździli do pracy tam też prawdopodobnie Polacy.
Pan Wiśniach nie wiedział czy to mógł być obóz czy tylko firma wykorzystująca ludzi do pracy.
Może żyją w Rykach jeszcze potomkowie Polaków, którzy pracowali w Firmie i ktoś z forumowiczów ich zna. Może coś by mogli powiedzieć.

Pozdrawiam.
P.S.
Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłem tym obszernym postem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
cygan



Dołączył: 18.09.2007
Posty: 363
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 10.01.2009 1:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krystian Pielacha napisał:
Dalej opowiadał, że ta firma Schallingera miała swoje baraki po obu stronach ulic warszawskiej,

Firma Schalllingera posiadała swój sklep na miejscu dzisiejszego starego pawilonu. Miał wywieszoną tablicę z nazwą ALKELOMAN (Pan Kulty nie był pewien czy bezbłędnie zapamiętał nazwę). Sprzedawane tam były w dużej mierze produkty składowane w magazynach firmy. Można tam było kupić: sprzęt rolniczy, skóry.

Oddawano tam również zboże czy inne towary kontyngentowe dla Niemców, w zamian otrzymując towar wymienny: cukier, alkohol, itp.
.

W tym ciekawym poście Krystiana znajduję bardzo dużo informacji,które należałoby może sprostować.
Firma Schallinger nie mogła mieć baraki po obu stronach ul.Sw Leonarda (Warszawskiej) dlatego,że od dzisiejszej ulicy Janiszewskiej ,cała jej prawa strona w kierunku do miasta była zabudowana.W Domu Ludowym stacjonowali Niemcy.Firma prawdopodobnie miała swoje biura w domu obok łaźni tzn.należącym później do pp.Domańskich.
Była to firma zajmująca się głównie pracami drogowymi a więc nie mogła mieć swojego sklepu,który nota bene,nie znajdował się „na miejscu dzisiejszego pawilonu”ale w budynku dzisiejszej policji.Był to budynek pobudowany przez p.Traczyka jeszcze przed wojną.Tam właśnie przed wojną były sklepy żydowskie np.Wajneberga.
W czasie wojny mieścił się tam sklep Eichelohmanna-lub Eiche-Lohmanna-(ironicznie nazywany przez mieszkańców Ryk Icyka Lohmana)który potem przejął Rolnik.Zamieszczam wnętrze tego sklepu z okresu powojennego.




W latach 50-tych,zanim powstał powiat,znajdowały się tam jeszcze dwa sklepy spółdzielcze:obuwniczy(sprzedawała tam min.p.Jurkowska) i tekstylny (p.M.Wojtaś).Na pierwszym piętrze(z balkonem) mieszkała rodzina pp.Turkowskich.Władze nowego powiatu zajęły potem całą budowę na kilka lat.A kiedy wyprowadziły się do swojego nowego budynku na osiedlu,wprowadziła się do niego gnieżdżąca się na ul.Szkolnej Obywatelska Milicja.Jak widać na zdjęciu był to ponury zamek,którego się wszyscy bali.Na chodniku rosły akacje.



Myślę,że kontygenty dla Niemców zalatwiał Rolnik tak jak i potem dla następnego okupanta.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
TicTac



Dołączył: 09.03.2008
Posty: 81
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 10.01.2009 7:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Budynek-zamek ponury bo i zdjęcie czarno-białe. Późniejsi lokatorzy /MO-UB/ też dobrze w nim napsuli powietrza.
Ale ja widzę przed tym budynkiem drzewa, chodnik a może nawet trawnik i przestrzeń- czego mi teraz w tym miejscu brakuje.
Moim zdaniem wybudowanie po sąsiedzku pawilonu handlowego o beznadziejnej, do niczego niepasującej architekturze/ a nieco dalej drugiego jeszcze gorszego w swym wyglądzie/ tragicznie wpłynęło na image tej części miasta miasta- Ryckiej Starówki.

Dla mnie osobiście taki wygląd ul.Poniatowskiego jak 1 maja roku........ mógłby pozostać aż do dnia dzisiejszego:

Henryk M. napisał:
Ubiegłe lata " 1- maja " na terenie Ryk w fotografii[ Dodano: 21.05.2008 15:13 ]




A wracając do tematu to za tzw. "powiatu" pracowali w tym budynku również normalni, młodzi i uśmiechnięci obywatele/-ki Ryk, którzy np. po świeżo zdanej maturze rozpoczynali karierę urzędniczą.
No może kilku towarzyszy też tam "pracowało".


Ostatnio zmieniony przez TicTac dnia 10.01.2009 16:47, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
halina



Dołączył: 28.07.2007
Posty: 231
Ostrzeżenia: 0/5

PostWysłany: 10.01.2009 16:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pragnę wyjaśnić ,że tu gdzie jest stary pawilon,przed wojną były domy prywatne,które spaliły się w czasie wojny.Po wojnie ten teren aż do gminy był pusty.Tylko w głębi stał jeden dom z czerwonej cegły.Budynek dzisiejszej policji to pobudowana przez p.Traczyka(miejscowego handlarza) na placu jego żony tzn. kamienica czynszowa.W tylko częściowo wykończonym budynku przed wojną mieściły się na parterze sklepy: Żyda Wejnberga,p.Świderskiego,p.Rybaka z Moszczanki ,a w czasie okupacji wspomniane już w poprzednich postach sklepy niemieckie,po "wyzwoleniu"sklepy Rolnika,później GS-u,a od 1956 r.część biur PRN,od 1963 r.MO i SB,a teraz policja ,której ciągle jest za ciasno.Rzeczywiście w"powiecie" pracowali młodzi ludzie po maturze,bo starsi pracownicy to przeważnie bez matury.Dużo urzędników przybyło z Garwolina.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum forum.ryki.pl -> Wspomnienia Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Forum oparte na phpBB © 2001, 2005 phpBB Group